Legenda o Wojsławie

Legenda o dębie Wojsławie rosnącym w miejscowości Mikorowo, w gminie Czarna Dąbrówka.

"Dawno, dawno temu w Mikorowie żył przesławny kowal. A czemu przesławny? Bo całemu światu wiadomo było, że nikt inny nie potrafi lepiej koni podkuwać (...). Mijał rok za rokiem, aż się kowal postarzał, posiwiał i posmutniał, bo zdał sobie sprawę, że caluteńkie życie na pracy strawił. Wtedy Perun (bóg grzmotów - dop. autora) postanowił wyswatać go z prześliczną, czarnooką Dąbrówką. Szczęście kowala nie trwało jednak długo, bo się nijak potomstwa nie mógł dochować. Dlatego poprosił Peruna, aby ten w zamian za ofiarną pracę dał mu syna. Tak też się stało. Ale starość nie radość. Ledwie kowal doczekał się potomka, a już go śmierć ze sobą zabrała. Wówczas Dąbrówka ubłagała Peruna, żeby został piastunem malca. od tej pory chłopiec wychowywał się pod czujnym okiem Gromowładcy. Z czasem tak się dzieciak w wojaczce wyćwiczył, że go wszyscy Wojsławem zaczęli nazywać. Nic jednak nie trwa wiecznie. Zdarzyło się więc razu jednego, że zdradziecka strzała nieprzyjaciela przeszyła serce Wojsława na wylot. Wówczas pochowano dzielnego wojaka w rodzinnej wiosce, zaś jego matka tak długo po nim łzy roniła, aż powstało miejscowe jezioro. za to na mogile jej syna wyrósł dąb, który z czasem stał się tak potężny i silny niczym Wojsław".